środa, 11 kwietnia 2012

jaśminowe trufle z oreo

Uwielbiam zapach jaśminu! Cudowna, orientalna roślina!!! Często mylona z jaśminowcem, który jest krzewem często sadzonym w naszych parkach, też pięknie pachnie, ale to jednak zupełnie inna roślina. Uwielbiam też herbatę zieloną jaśminową, ma wspaniały aromat. Ale producenci często na opakowaniu umieszczają właśnie zdjęcie jaśminowca, a nie jaśminu. Właśnie na bazie zielonej jaśminowej herbaty zrobiłam jaśminowe trufle:) Wspaniała, mała słodycz o specyficznym smaku:)

Na 30 trufelków:
  • 300g białej czekolady
  • 150ml kremówki 36%
  • 70g masła
  • 4 saszetki lub 3 łyżki sypanej zielonej herbaty jaśminowej
  • 100g ciasteczek oreo pokruszonych w malakserze
Kremówkę zagotować, wrzucić herbatę. Przepis podawał, aby po prostu trzymać tak tą herbatę w śmietanie i czekać, aż naciągnie, ale ja Wam mówię, że trzeba wymiąchać, no przynajmniej jeśli używamy herbatę z saszetki. Może jak używamy sypanej, to wystarczy poczekać. Potem trzeba znów zagotować śmietanę i gorącą wlać na pokruszoną czekoladę. Jeśli używaliśmy herbaty liściastej należy wlać śmietanę przez sito. Po chwili, gdy daliśmy szansę gorącej śmietanie trochę rozpuścić czekoladę trzeba masę mięszać, mięszać, mięszac, aż czekolada się rozpuści. Potem wrzucamy do masy kawałki masła i miksujemy za pomocą blendera. Na tym etapie masa ma już taką temperaturę, że masło się w niej nie rozpuści, dlatego potrzebny jest blender. Taka masa nazywa się fachowo ganache. No więc nasza ganache wkładamy do lodówki, aby trochę stężało. Nie podam na jak długo, bo to zależy chyba od czekolady jak się użyje. Po prostu co jakiś czas trzeba sprawdzić, czy masa osiągnęła już odpowiednią konsystencję, czyli taką, że będzie można w palcach formować kuleczki. Nie będzie to łatwe niestety na żadnym etapie stężenia masy:( No, ale jakoś chyba się da:) Najlepiej nabierać łyżeczką, trochę uformować zimnymi dłońmi i obtoczyć w pokruszonych oreo. U mnie na zdjęciu w oreo i w zwykłych ciasteczkach kakaowych i uwierzcie mi, że w oreo lepsze, zdecydowanie, chociaż nie wiem czemu:) I już ;) 

3 komentarze: